telegrafia, telegrafia, telegrafia

No i się zaczęło. Od ponad miesiąca pracuje na pasmie telegrafią. Prawie wyłącznie telegrafią. Oczywiście, moja telegrafia to raczej jest w tej chwili robienie łączności na zasadzie „łapanie DX” – czyli wołanie, wymiana raportów i „TU”, choć odważyłem się na kilka dłuższych łączności, po których stwierdziłem, że niestety poziom odbioru otwartego tekstu kuleje. Myślę jednak, że jak na 6 miesięcy nie jest najgorzej i mam już nakreślony dalszy plan szkolenia.

Po miesiącu „titania” mogę powiedzieć, że było warto nauczyć się tego co już się nauczyłem i wiem już też, że to jest TO co w tej chwili w krótkofalarstwie mnie pociąga.

Ze względu na to, że mój „radio shack” jest tuż obok sypialni dzieciaków, a czas przy radiu spędzam raczej w wieczorem i w nocy – telegrafia ma same zalety – nie budzę dzieciaków swoim głosem, więc spokojnie mogę nadawać nawet godzinami. Tak, wiem – są emisje cyfrowe, ale one mnie nie pociągają specjalnie. Próbowałem, nie wyrzekam się, ale jednak to nie to…

No i  dzięki telegrafii mam już trochę ciekawych (dla mnie) stacji – których pewnie na fonii bym się nie dowołał, ze względu na warunki o których pisałem. W logu między innymi: P49V (Aruba), NP4Z (Puerto Rico) , PJ7PT (Sint Maarten), J52HF (Gwinea Bissau), A45XR (Oman), V21ZG (Antigua & Barbuda), CO8LY (Kuba), FK8DD (Nowa Kaledonia), KH6MB (Hawaje).

Fajne jest też to, że od „wołania” nawet przez godzinę, w ogóle nie boli gardło :)

Bookmark and Share

SQ7NUR, Michał Bieda

Krótkofalowiec od 2009, choć radiem zainteresowany od połowy lat 90-tych... Zafascynowany telegrafią ;)

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *